Inwestorzy zadrżeli, gdy kolejne spółki ogłosiły zakupy kryptowalut. Notowania wielu firm runęły, a akcjonariusze zaczęli mówić o błędnych decyzjach zarządów. Choć dla jednych to świetny moment na budowę cyfrowych rezerw, dla innych to sygnał ostrzegawczy. Rynki amerykańskie i kanadyjskie pokazały, że kapitał nie wybacza złej chwili wejścia w krypto.
Gwałtowny zwrot w podejściu do firm z kryptorezerwami
Jeszcze niedawno spółki, które stawiały na krypto, rosły w oczach inwestorów. W ślad za Michaelem Saylorem i jego Strategy, kolejne firmy budowały własne krypto skarbce. Trend działał jak samonapędzająca się maszyna – im więcej spółek kupowało, tym mocniej rosła cena Bitcoina i innych aktywów.
Jednak rynek się zmienił. Spadki na kryptowalutach obnażyły ryzyko. Firmy, które niedawno uchodziły za wizjonerów, dziś boleśnie odczuwają skutki przeceny.
Akcjonariusze reagują nerwowo
Najmocniej ucierpiało Helius Medical Technologies. Po zakupie solany za 150 milionów euro kurs akcji poleciał w dół aż o 33 procent. Wystarczyła jednodniowa korekta ceny SOL o 7 procent, by świeża inwestycja straciła na wartości.
Podobnie wyglądała sytuacja w innych spółkach. CEA Industries, posiadająca BNB w swoich rezerwach, zanotowała spadek akcji o prawie 20 procent. BitMine Immersion Technologies kupiło ether za 930 milionów euro i w efekcie straciło 10 procent kapitalizacji. Nawet Strategy Inc., symbol wielkich zakupów Bitcoina, zakończyło dzień 2,5 procent pod kreską po inwestycji za 85 milionów euro.
To jasny sygnał, że rynek przestał nagradzać firmy za sam fakt trzymania krypto w bilansie.
Nowi gracze wciąż budzą emocje
Nie wszystkie historie kończą się dramatem. Firmy, które dopiero ogłaszają swoje pierwsze zakupy, przyciągają uwagę inwestorów. AgriFORCE, która planuje przemianę w AVAX One i inwestycję w avalanche, wzbiła się o 138 procent.
Również Bakkt Holdings zanotowało skok o 40 procent po wzmocnieniu zarządu. Z kolei Semler Scientific urosło o prawie 10 procent po informacjach o planowanym przejęciu przez Strive Inc.
Widać więc wyraźnie, że rynek karze tych, którzy kupują w złym momencie, a nagradza nowych odważnych graczy.
